Jordi Lafebre ➟ JESTEM ZAGUBIONYM ANIOŁEM: KRYMINAŁ BARCELOŃSKI
Jestem zagubionym aniołem: kryminał barceloński/ Jordi Lafebre, il. Xavier Casals, tł. Jakub Syty, Non Stop Comics 2026
Słoneczna Panna Detektyw
Psychiatra z problemami psychicznymi i własnym psychiatrą? Zabójstwo, zniknięcie, prostytutki i płatny zabójca - to Barcelona jakiej nie znacie.
Eva Rojas ląduje na kanapie u dr. Llulla, gdzie dwójce policjantów opowiada z pikantnymi szczegółami o swoich detektywistycznych odkryciach i przeprowadzonym śledztwie z morderczym finałem. Jordi Lafebre tworzy niesamowity klimat łącząc gorący barceloński dzień z gwieździstą nocą na jednej ze szczególnych ulic miasta.
Historia opowiedziana przez Evę, która pali papierosa za papierosem, brzmi niezwykle wciągająco, a czasem można odnieść wrażenie, że lekko ją ubarwia. Jest niepoprawną optymistką, która buja w obłokach bo wie, że nic jej nie grozi - albo po prostu jest bezczelnie pewna siebie. Od pierwszej strony można ją pokochać za to, że jest sobą tak bardzo, że inni wydają się przy niej jak pusta strona. Choć niektórzy z Was mogą ją znienawidzić za jej lekkoduszność i dziecięce wręcz zachowanie.
Bohaterka sama jest psychiatrą i samozwańczym detektywem. Ma niezwykłe umiejętności postrzegania świata i łączenia faktów dotyczących jej pacjentów. Wokół siebie tworzy bańkę, której ulegają nawet najbardziej uparci policjanci. Na wielu płaszczyznach igra z ogniem, który jakimś cudem potrafi ugasić, nawet gdy wybucha niczym wulkan.
To postać nietuzinkowa. Jedna z tych, która utkwi Wam w głowie i co jakiś czas upomni się o wspomnienie jej któremuś z Waszych przyjaciół.
Tytuł „Jestem zagubionym aniołem” pasuje do Evy bardziej, niż można by się spodziewać. To niewinny anioł, który nie potrafi zaspokoić swojej ciekawości.
Styl rysunków jest lekko karykaturalny co doskonale podkreśla charakter Evy. Widoki, które przenoszą nas w sam środek akcji, wyglądają jakby ktoś ukradł je z kadrów największych kinowych hitów. Kolory, które eksplodują ciepłem i zimnem w zależności od sceny, są jak wyjęte z realnego świata.
To wszystko sprawia, że Barcelona, Eva i jej pokręcony świat zostają w głowie znacznie dłużej, niż powinny.
Ach prawie zapomniałem… Evie towarzyszą przodkinie. Tak, trzy kobiece duchy z różnych epok, które jej dogadują, pomagają i przeszkadzają. Ten wewnętrzny dialog jest czasami zabawny i sprośny, ale potrafi być również mroczny i tajemniczy.
Niewiele się o nich dowiemy, nie wiemy czy istnieją poza głową Evy czy są tylko następstwem jej choroby… a może są przyczyną tego, kim Eva jest? Być może jest to ukryte pomiędzy stronami, a może po prostu Eva jest szalona.
Sami możecie zdecydować, kiedy już ją poznacie.
Nie będę wam psuł zabawy podczas eksploracji tego pokręconego umysłu i jego zakamarków. Zapraszam Was do słonecznej Barcelony, gdzie rozgrywa się prawdziwy kryminał barceloński, a na kanapie u swojego psychiatry siedzi Eva Rojas.
Polecam
Dominik
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz