.

.

wtorek, 28 lutego 2012

Muzyka trzech kontynentów

22 lutego 2012 r. w ramach Wieczoru przy świecach Szesnastka gościła rodzeństwo Adama i Beatę Musialskich. Artyści zaprezentowali nam znane utwory z muzyki klasycznej oraz aranżacje popularnych utworów filmowych. Zaproszeni goście to uznani w kraju i za granicą muzycy
z bardzo bogatym już dorobkiem artystycznym. Występowali
z recitalami i jako soliści z orkiestrami symfonicznymi i kameralnymi
w Polsce, Austrii, Czechach, Hiszpanii, Jugosławii, Niemczech, Słowacji, Szwajcarii, Ukrainie, na Węgrzech, we Włoszech, Australii
i USA. Brali udział w prestiżowych koncertach z okazji ważnych rocznic
i wydarzeń europejskich z udziałem znanych
osobistości ze świata polityki. 
 

Spotkaniu towarzyszyło otwarcie 
wystawy fotograficznej Skąpane w słońcu – Lazurowe Wybrzeże Alexandry Szlauer – Kalarus. Autorka zdjęć w 1995 r. ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz w 2005 roku fotografię w College of DuPage w Glen Ellyn, Illinois, USA. Podróżując po świecie ogląda
i fotografuje nie tylko te atrakcje, z których dane miejsce słynie, ale też podgląda zwykłe życie, które toczy się każdego dnia w każdym zakątku na ziemi.

  

Fotografie: uczestnik spotkania

czwartek, 23 lutego 2012

Fajnie było...

Ferie dawno za nami...
W ramach "wspominek" prezentujemy parę zdjęć z imprezy kończącej tegoroczną akcję Ferie z książką. Gościem honorowym tego spotkania była córka Alfreda Szklarskiego - Bożena Szklarska.
Notabene, przesympatyczna osoba :)

Japonki, hinduski, kowboje, Indianie, nawet święty Mikołaj...
na imprezę stawili się przedstawiciele wszystkich krajów
Dziewczyny z naszej Szesnastki zatańczyły do muzyki marokańskiej
Bez autografów się nie obyło
Pamiątkowe zdjęcie z panią Bożeną

piątek, 10 lutego 2012

Tropem Śnieżnego Człowieka

 Nie uwierzycie, KOGO spotkaliśmy wczoraj w bibliotece...
Prawdziwe, żywe Yeti. Bać się, nie bać?
Może jednak bać... jak myślicie?
Poszperaliśmy trochę w internecie i...


...okazuje się, że... nie takie Yeti straszne, jak je malują ;)
Wyobraźcie sobie, że Yeti ma duże szanse niebawem zostać oficjalnie uznanym za gatunek. W Uniwersytecie w Oksfordzie zbadano kod genetyczny z domniemanych włosów yeti.
Wyniki są interesujące:
to nie są włosy żadnego znanego nauce gatunku!


Yeti to po nepalsku znaczy straszny, ohydny. To coś pośredniego między gorylem czy orangutanem a człowiekiem. Yeti karłowaty, zwany przez himalajskich górali teh-lma, ma ok. metra wysokości, długą, żółtawą sierść i stopy dł. ok. 13 cm, podobne do ludzkich. Ma 1,5-1,8 metra wysokości i jest mocno zbudowany. Ma stożkowatą głowę, podobną kształtem do goryla, gęste, krótkie, jasnobrązowe futro. Jego ślady są charakterystyczne: drugi palec jest znacznie dłuższy od pierwszego.

Nasze Yeti nie jest ani straszne, ani... ohydne. Wręcz przeciwnie ;)
 W 2001 roku naukowcy z Instytutu Medycyny Molekularnej Uniwersytetu w Oksfordzie zbadali kod DNA
z domniemanych włosów yeti.
Nie wiemy, co to jest – twierdzi prof. Bryan Sykes z IMM
w Oksfordzie – To nie jest człowiek, ani niedźwiedź, ani nic innego,
co moglibyśmy zidentyfikować.


  Nasze Yeti okazało się bardzo przyjaźnie nastawione do ludzi. Zasiadło z nami przy ognisku, opowiedziało nam (na migi, rzecz jasna;) o tym co robi i jak sobie radzi w trudnych górskich warunkach.


 Zaproponowało nam także, żebyśmy odwiedzili je,
gdy będziemy kiedyś przejazdem w Himalajach. 
Kto wie...;)))

Informacje o yeti: www.kryptozoologia.pl
 

wtorek, 7 lutego 2012

Zimowe safari Tomka i Sally

Tegoroczne ferie upływają nam pod znakiem... ciężkich mrozów. Dlatego też z prawdziwą przyjemnością wędrujemy sobie po świecie z bohaterem serii książkowej Alfreda Szklarskiego.


Byliśmy już z wizytą u Czarnej Błyskawicy, gdzie wykonywaliśmy kolorowe talizmany, a także wczuwaliśmy się w rolę szamana
i tańcząc - prosiliśmy o śnieg (jak na razie... bez skutku).

 
Tworzyliśmy też papierowe ZOO, a w nim naturalnych rozmiarów
(no prawie ;)) kifaru - czarnego nosorożca, boa dusiciela
oraz śnieżną panterę.


Czy wiecie, że...
Pierwowzorem postaci Tomka Wilmowskiego był bohater powieści pt.  Tomek w tarapatach, pierwszej powieści dla młodzieży Alfreda Szklarskiego, który pierwsze wydanie w 1948 r. opublikował pod pseudonimem Fred Garland. Powieść została wydana ponownie w 2004 r. już pod prawdziwym nazwiskiem autora.
źródło: pl.wikipedia.org