.

.

piątek, 29 maja 2015

Grechuta - Reaktywacja



Na spotkaniu z cyklu Wieczór przy świecach gościliśmy wczoraj katowicki Klub Miłośników Twórczości Marka Grechuty. Klub ten 13 marca b.r. rozpoczął, i z powodzeniem kontynuuje, cykl spotkań pod wspólnym hasłem Grechuta-Reaktywacja, które odbywają się w Domach Kultury i filiach MBP w Katowicach. Choć od śmierci artysty minęło już prawie dziewięć lat, zainteresowanie jego osobą, twórczością, życiem osobistym, nie mija. I to, jak się okazuje, również wśród ludzi młodych. Pomysłodawcą inicjatywy jest Miłosz Chudzik, licealista, mieszkaniec Katowic-Ligoty. W czwartkowym spotkaniu uczestniczyło ponad 20 osób, a więc niemało jak na trochę „niemodny”, wydawać by się mogło, temat. Na spotkaniu mieliśmy okazję zobaczyć unikatowe materiały – fotografie, archiwalne nagrania, tomiki wierszy artysty.

Miłosz Chudzik
 

 

Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych?
Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy...

Mały Łukasz, syn Marka Grechuty.
Rys.: Marek Grechuta
                                                 
  Klub Miłośników Twórczości Marka Grechuty zrzesza, jak na razie, zaledwie paru członków. Popierając inicjatywę - życzymy, aby dzięki cyklowi Grechuta-Reaktywacja, zarówno kolekcja, jak i liczebność Klubu,  uległy powiększeniu, zyskując nowych sympatyków. Trzymamy kciuki :)

czwartek, 14 maja 2015

Ewa Prochaczek i jej kolekcja żab i lalek

Panią Ewę Prochaczek gościliśmy już u nas parę miesięcy temu. Wtedy zaprezentowała nam wykonane przez siebie przedmioty ceramiczne, biżuterię, obrazy. Tym razem zaskoczyła nas swoją zabawną kolekcją żab i ropuch oraz lalek z całego świata. W naszych gablotach rozrechotało się ponad 120 różnorodnych form z motywem żaby, począwszy od kubków, figurek szklanych, metalowych, ceramicznych, drewnianych, poprzez zegar-budzik, obrazki i pluszaki. Wiele z nich ma charakter użytkowy, spora część - dekoratorski. Kolekcja ta jest wynikiem wieloletnich zbiorów – wypatrzonych w sklepach, otrzymanych od znajomych, przywiezionych z podróży po świecie.

 
Otwarcie wystawy uświetnił występ artystyczny
w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej nr 13
pod kierunkiem Damiana Łebka


Lalki również imponują różnorodnością i…wiekiem. Niektórymi z nich bawiły się nasze mamy, a może nawet i babcie. Wśród tych „staruszek” znalazły się i te bardziej współczesne, jak Barbie i Ken. Lale także zostały zebrane podczas licznych podróży, niektóre - otrzymane w prezencie od znajomych.




Pani Ewo, dziękujemy za udostępnienie nam swojej imponującej kolekcji. Z prawdziwą przyjemnością gościliśmy w naszej galerii te sympatyczne, trochę śmieszne, ale jakże urocze zielone stworzonka, jak również -  piękne, i te trochę mniej piękne, lale. Życzymy, aby w tym rozrechotanym towarzystwie dawała nam Pani tyle radości i pogody ducha jak do tej pory. Dziękujemy za ten uśmiech i spontaniczność.
(wpis do księgi pamiątkowej)

Autograf na zakładce do książki zaprojektowanej przez panią Ewę
Jak przystało na prawdziwy wernisaż - znalazł się i poczęstunek
ufundowany przez Panią Ewę. Dziękujemy :)
Więcej zdjęć TUTAJ

poniedziałek, 11 maja 2015

Zapraszamy na otwarcie wystawy

Kolekcja lalek i żab 
 13 maja (środa), godz. 12.00
Zapraszamy na otwarcie
wystawy kolekcjonerskiej Ewy Prochaczek.
Poniżej wiersz, stworzony specjalnie na tę okazję.


środa, 6 maja 2015

Urszula Milewska i Robert Gront

Urszula Milewska i Robert Gront w 2007 roku przepłynęli Ocean Spokojny katamaranem o nazwie Flash. Pokonując 2500 mil z Wyspy Rarotonga w Archipelagu Cooka dotarli do Nowej Zelandii. Pani Urszula na Flashu pełniła funkcję kuka, Robert Gront był bosmanem.

 Nasi goście przyjaźnią się już od wielu, wielu lat. Pływają głównie po jeziorach mazurskich. Przeprawa przez Ocean to była, jak oboje przyznali, przygoda ich życia i spełnienie marzeń.

 Podczas spotkania z czytelnikami Robert Gront okazał się cudownym gawędziarzem, a przy tym prawdziwym znawcą tematu. Informacje zbierał wraz z panią Urszulą podróżując autostopem przez tereny obu Wysp. Przez dwie godziny zabawiał nas anegdotami i ciekawostkami na temat tego pięknego kraju. 

Na spotkaniu można było pooglądać sobie różne ciekawe pamiątki z podróży
Poniżej zaledwie maleńka garść informacji przekazanych nam przez pana Roberta. Powierzchnia wysp jest mocno zróżnicowana. Na Wyspie Południowej znajdują się Alpy Południowe, z najwyższym szczytem – Górą Cooka (3754 m n.p.m.) i największym lodowcem Tasmana o długości ok. 29 km. W centralnej części wyspy mieści się kilka stożków wulkanicznych, gejzery i wiele gorących źródeł. Jak stwierdzili nasi goście – Podróżując po Nowej Zelandii po prostu nie sposób nie zachwycić się pięknem dzikiej przyrody, niespotykanej nigdzie indziej na Ziemi. To właśnie w tym kraju Peter Jackson nakręcił serię filmów, jak się okazało, najbardziej kasowych w historii kina – Władcę Pierścieni. Wyspy zamieszkuje dwa razy więcej owiec, niż ludzi. A ludzie są przyjaźni, uśmiechnięci, gościnni i ufni. Można odnieść wrażenie, że jest to kraj idealny, tyle że… na końcu świata. Średnia temperatura panująca w tym kraju to: w styczniu +16 °C, w lipcu +8 °C. Rdzennymi mieszkańcami wyspy są Maorysi, z charakterystyczną urodą i ciemną karnacją skóry. Swój kraj nazywają Krajem Długiej Białej Chmury, a to z powodu unoszących się często nad Alpami Południowymi białych, nieskończenie długich chmur.