.

.

piątek, 30 listopada 2012

Warsztaty plastyczne dla dzieci

Warsztaty plastyczne TĘCZA prowadzone są pod okiem profesjonalnego plastyka. Pani Ania ma bardzo dobry kontakt
z dziećmi, jest osobą ciepłą, otwartą na różne pomysły,
a przez to bardzo lubianą.


  
Podczas zajęć dzieci poznają różnorodne narzędzia plastyczne
w ramach całego wachlarza proponowanych technik.


Poprzez naukę i zabawę dzieci poznają możliwości środków wyrazu plastycznego, dowiadują się jak stworzyć nastrój
w rysunku, uczą się mieszać kolory. Pomysły czerpią
z wyobraźni pobudzanej często przez głośne
czytanie bajek czy obserwację natury.


Poprzez zajęcia dzieci przeżywają radość z tworzenia i realizacji swoich pomysłów, rozwijają wyobraźnię przestrzenną
i kreatywne myślenie.


Warsztaty plastyczne odbywają się w dwóch grupach wiekowych, raz w tygodniu (piątek, godz.16.00-18.00)

poniedziałek, 26 listopada 2012

Światowy Dzień Pluszowego Misia

Czy wiecie, że...
25 listopada, czyli wczoraj, nasze misie obchodziły urodziny?
Jeśli zapomnieliście, to jest jeszcze czas by to nadrobić.
Przytulmy więc dzisiaj swoje misie w taki sposób,
aby poczuły jak baaardzo je kochamy...


 Misie są malutkie, misie są grubiutkie...
Mój misiaczek - przytulaczek, pewnie chętnie go poznacie.
A zabawa jest z nim fajna, czasem śmieszna i zabawna.
Każdy chciałby mieć takiego misia, słodziutkiego pysia...

piątek, 23 listopada 2012

Chiny Alicji i Janusza Murzynowskich

W ramach cyklicznego Wieczoru przy świecach gościliśmy w minioną środę Alicję i Janusza Murzynowskich.
Państwo Murzynowscy są podróżnikami i prawdziwymi pasjonatami tego co robią. Tym razem, bo gościli już u nas wiosną, opowiedzieli licznie zgromadzonej publiczności o swojej podróży do Chin, którą odbyli w ubiegłym roku. Oprócz wspomnień, nasi goście zaserwowali swoim słuchaczom zmontowane przez siebie i
okraszone dowcipnym komentarzem pana Janusza filmy o współczesnych Chinach. 
Bardzo dziękujemy za ciekawe spotkanie.


środa, 7 listopada 2012

Beboki i piecuchy, czyli...straszki domowe

Halloween to świynto z Ameryki, ale Ślązoki
tyż downij duchami ludzi straszyli.

Downij na Śląsku żyło miyndzy ludziami fest dużo roztomajtych duchów i stworów. No ja, te nojbardzij znane to były diobły, utopki i czarownice. Były tyż jednak mynij szkodliwe stworki - to były straszki domowe. Żyły one z ludziami we chałpach, ale prawie wcale niy były widoczne, no bo kryły sie kanś po szopach, po komorach czy pywnicach. Straszki tyż ludziom niy robiyły wiynkszyj szkody, choć czasym poradziyły fest nawyrobiać, ale i pomagać. Nojbardzij znane śląskie straszki domowe to beboki, podciepy i piecuchy.
M.Szołtysek, Bojki śląskie


...downij, jak był październik ludzie obrywali we zogrodach banie, czyli dynie. Z niykerych robiyli kompot, inne brało sie na pestki abo snosiyło do pywnice. We wydrążonyj szupie z banie robiyło sie wtedy dziury na łoczy i gymba, a potem wkłodało sie do nij świyczka. Takigo ducha stawiało sie na supku od płota i straszyło ludzi... 
M.Szołtysek, Elementarz śląski