Marek Józefiak ➟ POLSKA RZECZPOSPOLITA LEŚNA, CZYLI JAK LASY PAŃSTWOWE STAŁY SIĘ PAŃSTWEM W PAŃSTWIE
Polska Rzeczpospolita Leśna, czyli jak Lasy Państwowe stały się państwem w państwie/ Marek Józefiak, Wydawnictwo W.A.B. 2025
Las trzeba „naprawić”? Tniemy do gołej ziemi
To jedna z tych książek, po których trudno wrócić do obojętności. Józefiak nie pisze eseju ani manifestu - wykonuje rzetelną, reporterską robotę: dokumenty, rozmowy, liczby, konkret. I właśnie dlatego ta książka tak boli.
Dom 170 m² za 9,5 tys. złotych? Kupiony. Fabryka drewna zamiast instytucji ochrony przyrody? Jest. Umowy zawierane na posiedzeniach, przy alkoholu? Są. Wykroczenie goni wykroczenie, a odpowiedzialność nie nadchodzi nigdy. Leśnicy czują się jak bogowie - bo nic im nie grozi. Jeden ekspert powie tak, drugi powie nie, a las w tym czasie znika. Dosłownie.
Lasy w Polsce zajmują blisko 1/3 powierzchni kraju, a Lasy Państwowe zarządzają około 78% wszystkich lasów w Polsce. Skala tej władzy jest ogromna - i skrajnie upolityczniona. Z książki wyłania się obraz instytucji, która nie chroni środowiska, lecz siebie i swoje zarobki. Potoczne „kolesiostwo” nie jest tu publicystycznym chwytem, tylko realnym mechanizmem działania. Wybetonowane drogi w środku lasów, nieczułość na ochronę pomników przyrody, niedouczenie i niewiedza leśników, niekompetencja osób na wysokich stanowiskach, fałszowanie statystyk i raportów. Do tego oczernianie, zastraszanie, mobbing, olewcze podejście do krytyki.
Książka brutalnie rozprawia się też z romantycznym wizerunkiem leśnika jako strażnika natury. W tej opowieści to częściej funkcjonariusz systemu produkcyjnego niż obrońca ekosystemu. Józefiak pokazuje, jak niebezpieczny to zawód ale nie dla przyrody, tylko dla tych, którzy próbują mówić prawdę i wyłamać się z układu.
Najmocniejszy wniosek jest jednak prosty i brutalny: las nie potrzebuje być „zarządzany”. Las potrzebuje być zostawiony sam sobie. Parki Narodowe są najwyższą formą ochrony przyrody i ta książka jasno pokazuje, dlaczego. Tym bardziej uderza fakt, że ostatni Park Narodowy w Polsce powstał ponad 20 lat temu. Przez dwie dekady nie byliśmy w stanie objąć realną ochroną ani jednego nowego obszaru, za to perfekcyjnie rozwinęliśmy system eksploatacji.
Leśnicy nie muszą „ratować lasu”. To las trzeba ratować przed systemem, który nauczył się go wykorzystywać, generować ogromne zarobki i jednocześnie zrzucać odpowiedzialność na wszystkich wokół - na naukowców, polityków, aktywistów, „opinię publiczną” - byle nie na siebie.
To lektura, która budzi gniew, bezradność i potrzebę zmiany jednocześnie. Bo po jej przeczytaniu trudno uwierzyć, że wystarczy kilka reform. Ale jeszcze trudniej pogodzić się z myślą, że nic nie zrobimy.
Idźcie do lasu, na szlak, w dzicz i zanurzcie się w naturze. Zobaczycie jak wiele piękna jest tak blisko nas i jak łatwo możemy je stracić.
Polecam
Dominik
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz